Translate

niedziela, 2 września 2012

Ostatnie promyki lata

Siadłam sobie dzisiaj na tarasie i rozkoszowała  się ostatnimi płomiennymi, gorącymi promykami słońca. Do tego piłam ulubioną herbatę w ręku trzymałam dobrą książkę tzn. poradnik o fotografii Ricka Sammona. Lubię takie chwile, kiedy zupełnie można poświęcić się przyjemności:) Zresztą były to ostatnie chwile, ponieważ po południ prasowałam sobie strój galowy na jutro. Wiele młodzieży skarży się że  nie chce wracać do szkoły, ale ja w sumie nie mam nic przeciwko. W końcu to ze szkoły mamy wiele wspaniałych wspomnień.

Ale wracając do temat biżuterii to prezentuję moje kolejne twory:







Tak jak poprzednio pisałam jeśli znajdą się chętni to z przyjemnością mogę wykonać taką samą biżu za zamówienie:)

A i zapisałam się do jednej wymianki:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz